niedziela, 4 listopada 2012

teatr cieni

Oj ! co dzisiaj był za dzień,
prześladował mnie mój cień :
stał spokojnie gdy ja stałam,
gonił mnie, gdy uciekałam.
(autor nieznany, znalezione tu)

W zeszły piątek, odbyła się premiera lekko psychodelicznego teatrzyku cieni "Niezwykła historia błękitnego motyla". Za nami tydzień emocjonujących przygotowań, dzieciaki  napisały scenariusz (przepis na scenariusz), przygotowały kukiełki i scenografię oraz dzielnie eksperymentowały ze światłem i cieniem. Przez noc (na szczęście w Naddniestrzu są teraz jesienne wakacje) robiły plakaty i bilety, zaprosiły na premierę całą wioskę (że cała wioska się niestety nie zjawiła to inna historia). Jestem z nich bardzo dumna! Z bandy wesołych ale rażąco niepewnych siebie urwisów, które miały problem by powiedzieć swoje imię na forum, udało się stworzyć teatralna trupę. Widać było jak dojrzewają, jak biorą odpowiedzialność za to co robią, jak z każdym dniem odważniej wyrażają coraz bardziej zwariowane pomysły. A przede wszystkim, że czują, że mogą coś razem zdziałać.  Każdego dnia pracy nad teatrzykiem działo się coś niezwykłego; największy, 14 letni łobuziak nagle z uwagą wycina motylki z kartonu, średnio zaangażowana, apatyczna nauczycielka tryska pomysłami i chęcią pomocy. Zgłosiła się do nas artystka z Grecji Oliwia Twardowska i nagrała prześliczną muzykę (aktorzy dziękują Oliwce, a filmik z zachwalaną przeze mnie muzyką będzie w swoim czasie) :



Dzieciaki miały oczy jak koła młyńskie, gdy usłyszały, że ktoś kto ich nie zna, specjalnie dla nich coś stworzył. Ciągle mam zbyt kiepski internet by wgrać filmik z premiery ale tak było na próbie:




A teraz policzcie ze mną do siedmiu i dowiedzcie się nieco więcej o teatrze cieni:
Jedna legenda 
Według legendy teatr cieni powstał w III wieku p.n. e., w Chinach. Panujący wówczas Cesarz Wudim z dynastii Han, nie mógł się pogodzić ze śmiercią swojej ukochanej konkubiny- Li. Próbowano rożnych sztuczek by wyrwać go z coraz większej depresji. I błaznów, i kucharzy (i pewnie nowych konkubin) ale nic nie pomagało. Wreszcie wezwano mędrca a ten rozwiesił specjalna tkaninę i powiedział, że Li, może się co wieczór pojawiać w pokoju cesarza, ale tylko jako cień. Władca zobowiązany jest jednak nigdy za jedwabny ekran nie zaglądać (pewnie dokładnie takiej konstrukcji zdania użył ów mędrzec). I rzeczywiście, wieczorem cień ukochanej pojawił się na ekranie. Niby to tylko niemy cień, ale uśmierzył ból stęsknionej duszy. Zakochany codziennie czekał na wieczór i wszystko byłoby dobrze (o ile za coś dobrego można uznać władcę, który odbywa randki z cieniem), gdyby pewnego wieczoru cesarz nie złamał obietnicy i nie dotknął tkaniny. Wówczas odkrył, że za ekranem stoi ów mędrzec z marionetką (tak między nami; to nie był bardzo bystry chiński cesarz). 
Istnieją dwie wersje zakończenia: pierwsza to, że mędrca ścięto, druga (niestety nie wykluczającą pierwszej), że cesarzowi tak spodobała się owa sztuczka, że uczynił z niej swoją rozrywkę a z czasem dziedzinę sztuki.
Tak na prawdę historia pracy z cieniem jest jednak znacznie starsza. Cienie wykorzystywano w szamańskich obrzędach. Być może ten typ teatru pierwotnie wiązał się z kultem zmarłych. Jeszcze w okresie dynastii mandżurskiej (czyli do początków naszego wieku) dawano takie przedstawienia w czasie pogrzebów. Nie trudno wyobrazić sobie też małych Neandertalczyków odbijających przy świetle ogniska paluszki na ścianie jaskini, i odgrywające w ten sposób scenki. 

2 komponenty
światło + cień

3 utwory w których występuje motyw cienia
(o znaczeniu cienia w psychologii Junga innym razem, bo to temat rzeka)

4 zdjęcia z naszego teatrzyku


5 zalet teatru cieni (z punktu widzenia pedagoga);
1. Jest tajemniczy, więc ciekawi jakby z definicji. 
2. Można osiągnąć bardzo atrakcyjną formę przy małym nakładzie środków (wystarczy prześcieradło, lampa i dłonie.) 
3. Jest na tyle prosty w wykonaniu, że osoby nawet bardzo mało zdolne plastyczne czy aktorsko mogą tu osiągnąć sukces. 
4. Aktorów nie widać co jest bardzo znaczące w przypadku dzieci, które bałyby się wystąpić, gdyby były zmuszone operować ciałem czy głosem. 
5. Jest to świetny sposób na pokazanie, że (dosłownie) własnymi rekami można zrobić coś niezwykłego. 

6 przykładów z czego można zrobić teatr cieni:
1.  z odpowiednio ułożonych z rąk
2.  z marionetek (Chiny)
3. z wyciętej w rozmaite kształty i pstro pomalowanej twardej skóry bawolej. Jeśli nie dysponujemy bawołem (lub nie chcemy pozbawiać go skóry), można je wykonać z celuloidu, sklejki lub po prostu tektury. Poruszane są przy pomocy patyków (wersja prostsza, którą potrafi zrobić każdy przedszkolak) lub skomplikowanej konstrukcji z patyczków i dźwigni od dołu. 
4. z płaskiej, tarczowej sylwetki jakiejś postaci (przeważnie dużych rozmiarów, o wiele większej niż człowiek) umieszczonej na aktorze. Może poruszać się tylko w jednej płaszczyźnie - frontem do widza.
5. z ludzi (oraz zwierzyny dzikiej i domowej) stojących po drugiej stronie ekranu (tak zwany hiszpański teatr cieni)
6. ze sprzętów powszechnego użytku, które nabiorą wówczas nowych znaczeń (nożyczki to krokodyl!)

7 tradycji

1.Chiny 
W Chinach tradycyjne lalki teatru cieni są marionetkami. Pierwotnie wykonywano je z papieru, potem zastąpiono go malowaną skórą. Jest ona nasączana roślinnym olejem, coby się nie łamała. Najdelikatniejsze lalki są wykonane ze skóry oślej, która po wyprawieniu staje się cienka i prawie przezroczysta. Z kolei jedna z najpopularniejszych odmian chińskiego teatru cieni z regionu Longdono, wykorzystuje skórę młodego, czarnego byka. 
Marionetka powstaje w kilku etapach. Zarys poszczególnych części ciała lalki najpierw wykłuwa się igłą i wycina. Tradycyjna lalka składa się z 11 części: główki , górnej i dolnej część tułowia, nóg i rąk, z których każda składa się z trzech osobnych części (ramienia, przedramienia i dłoni). Potem wycięte kawałki się maluje. Barwa gra tu bardzo ważną role ponieważ lalki, prowadzone są w ten sposób, że ukazują nie tylko swoje kształty, ale i kolory. Na koniec poszczególne elementy są łączone. Szyję lalki osadza się tak by w razie potrzeby można ją łatwo wyjąć. Lalka kobieca może bowiem odgrywać wiele ról.



Najczęściej marionetkę animuje się trzema drucikami; jeden jest umocowany tuż pod szyją, a dwa do rąk. Druty osadzane są w dłuższych, bambusowych drążkach. Lalkarz jedną dłonią prowadzi marionetkę, a drugą porusza obie jej ręce. Wprawieni w swej sztuce lalkarze potrafią animować kilka lalek jednocześnie przy okazji tak modulując głosem by jeszcze miedzy sobą rozmawiały. Stare chińskie powiedzenie o teatrze cieni mówi:
Jedne usta opowiadają historię stuleci,
Dwie ręce prowadzą milionowe armie żołnierzy.
By spektakl został wysoko oceniony wszystkie części kukieł powinny się poruszać a aktorzy  muszą pięknie śpiewać. Głównym motywem sztuk były historie wojen pomiędzy różnymi królestwami  lub podania zaczerpnięte z buddyjskich źródeł. 

2. Tajlandia 
W Tajlandii wyróżnia się dwie formy teatru cieni, uzależnione od wielkości lalek. W jednej z nich kukły są wzrostu człowieka. Operuje się nimi za pomocą dwóch drewnianych drążków. W drugiej występują postacie znacznie mniejsze o ruchomych stawach. Inscenizacje dotyczą zazwyczaj przeróżnych motywów zaczerpniętych z Ramakien- tajskiego eposu narodowego.

3. Kambodża
Teatr cieni mieszkających w Kambodży Khmerów jest ściśle związany ze sferą sacrum. Historie zazwyczaj są dedykowane bóstwom i odgrywa się je tylko przy specjalnych okazjach, np. na Nowy Rok czy na urodziny króla. Podstawowym jego elementem są duże, nawet dwumetrowe kukły. Są one płaskie, wykonane z utwardzonej skóry i często ażurowe. Wykonanie lalki wymaga skrupulatności i jest to proces długotrwały, tym bardziej, ze towarzyszą temu specjalne wytyczne np. przy wykonaniu postaci Bogów Sziwy i Wisznu można korzystać wyłącznie ze skóry krowy, która zmarła w naturalny sposób. 

4. Jawa 
Na Jawie kultywuje się teatr wayang, Jego najpopularniejszą odmianą jest wayang purva - teatr płaskich, skórzanych lalek połączony z teatrem cieni. Lalki wyrabiane są ze sztywnej, pomalowanej bawolej skóry. Odgrywane powieści pochodzą przeważnie ze starych ksiąg: Ramayany, Mahabharaty, Pustaka Raja Purwy i Purwakandy. Misją spektakli jest edukowanie i przekazywanie wartości moralnych.



Narrator(dalang) - to człowiek orkiestra; operuje kilkudziesięcioma lalkami do każdej odpowiednio zmieniając głos i śpiewa. Towarzysza mu pieśniarka i muzyk grający na gamelanie czyli zespole rozmaitych instrumentów którą także dyryguje dalang, stukając w pudełko do przechowywania lalek. Tradycyjne spektakle trwają około 9 godzin, od zmierzchu do świtu. 

5. Turcja
W Turcji religia kiedyś nie pozwala aktorom na osobiste występy, co sprawiło, że przez długi czas teatr cieni był tam jedyną forma teatru. Spektakle  z udziałem kukieł, w ogóle są tam  wysoko cenione, ponieważ widzi się w nich obraz znikomości ludzkiego życia obserwowanego z      boskiej perspektywy. Lalki mają 35 do 40 cm wysokości i najczęściej uszyte są z krowiej lub wielbłądziej skóry. Teatr jest obsługiwany przez jednego mistrza, który podczas jednego występu potrafi oddać kilkadziesiąt różnych tembrów głosu i sposobów poruszania się lalek. Pomaga mu pomocnik techniczny, ktory przynosi kukiełki i zawiesza kurtynę. Kiedyś w skład trupy wchodził jeszcze sandikkar, którego zadaniem było opiekowanie się skrzynią, w której chowano teatrzyk. Pieśni towarzyszące przedstawieniu śpiewane były przez yardak, a na tamburynie przygrywał dairezen. 
Popularne postacie to: Żyd, postać chytra, złośliwa i przebiegła (zazwyczaj zajmuje się handlem lub lichwą), głupi lub przewrotny handlarz słodyczy Arab, ponadto: Europejczyk, Albańczyk, Pers, Ormianin. Jednak najpopularniejszymi bohaterami są murarz Karagöz i kowal Hacivatem. Mimo że wśród widowni nie brakuje dzieci, w sztukach pełno jest sprośnych i dosadnych żartów. Każdy spektakl składa się z trzech elementów 
1 wprowadzenia gdy na scenie pojawia się Hacvat – dystyngowany, wyniosły, rozważny Śpiewa pieśń, recytuje wiersze, opowiada, o czym będzie sztuka, a potem szuka partnera do rozmowy. 
2 dialogu; Jako odpowiedz na szukania kowala zjawia się Karagöz, który jest prosty, niepiśmienny ale prawdomówny, bezpośredni i bardzo zabawny. Do tego łysy i nieco garbaty. Ich rozmowa za każdym razem kończy się rękoczynami Przeważnie spowodowanymi jest to faktem, ze ignorant Karagöz opacznie rozumie perskie i arabskie słowa  co i raz rzucane przez Hacvata 
3. przedstawienia właściwego, z udziałem wielu postaci, zawsze z przesłaniem i końcowym morałem, dającym trochę do myślenia. Treść wiąże się z problemami życia codziennego, odzwierciedlając jednocześnie wielowiekową tradycję tureckiego ludu. Teatr cieni jest lustrem, w którym odbija się świat.



Legenda głosi, że Karagoz i Hacivad naprawdę istnieli. Za czasu panowania sułtana Orhana, pracowali przy budowie meczetu w Bursie. Lubili sobie dosadnie kpić z sułtana, ku uciesze pozostałych robotników. Rozzłoszczony tym władca kazał obu dowcipnisiów powiesić. Pozostali pracownicy budowy opowiadali jednak o nich bez przerwy dowcipy, które rozrosły się do teatrzyku. Inna wersja głosi ze to sułtanowi po zgładzeniu rzemieślników, zrobiło się ich żal wiec derwisz Şeyh Küşteri sprawił za pomocą cieni, by choć na chwile ożyli. Inne źródła dają kłam legendzie i podają że, sułtan Selima I Groźnego zobaczył przedstawienie z przaśną dwójką w Egipcie i tak się nimi zachwycił, że przywiózł je ze sobą do Stambułu. Są też teorie, że teatrzyk powstał w Chinach, i trafił do Turcji dzięki plemionom Azji Centralnej, jak również że pochodzi on z Jawy, Hiszpanii czy Portugalii. 

6.Francja 
Teatr cieni przybył do Europy dzięki braciom Jezuitom, którzy przywieźli go do Francji wracając ze swoich misji w Chinach (oprócz podziękowania dla Oliwki dzieciaki powinny więc też chyba nagrać spasiba dla Chińskich lalkarzy i braci Jezuitów). Sztuka ta szybko stała popularną rozrywką w Paryżu w XIX wieku, niekoniecznie tak jak chcieli by tego misjonarze, bowiem cieszyła się uznaniem zwłaszcza w słynnej dzielnicy nocnych klubów Montmartre. 

7. Australia

Australia wydała  najpopularniejszego współczesnego lalkarza "cienistę"  Richarda Bradshawa. Został on odznaczony Orderem Australii Medal za zasługi dla lalek i sztuk performatywnych:



Świat cieni trochę Wam rozjaśni:
Jak pokazać rożne zwierzęta

2 komentarze: