środa, 1 czerwca 2016

O poszukiwaczach przygód

Jakieś 20-ścia lat temu, na dzień dziecka temu, mój najkochańszy tata napisał, dla mnie taki wierszyk:


Życzę wszystkim dzieciom tak wspierających w marzeniach rodziców. 
I pięknych przygód. 
I żeby nigdy się nie bały (no może troszeczkę).


Od tamtego czasu trochę podrosłam, mojego taty już niestety nie ma na tym świecie, a ja sama zostałam mamą.  I zastanawiam się jak mój  Roszek będzie wspominał te wszystkie przygody. Bo czasem się zastanawiam czy gdyby kręcić o nas film to byłby to bardziej Kusturica czy niestety bardziej bracia Dardenne ;)





3 komentarze:

  1. Ja myślę, że Roszek ma najlepsze dzieciństwo na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Roszek ma dziecinstwo jak z bajki! Apropo krecenia filmu to moze 1no minutowki z kazdego dnia? Duzo czasu i miejsca nie zajmuje a pamiatka bylaby super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Roszek ma dziecinstwo jak z bajki! Apropo krecenia filmu to moze 1no minutowki z kazdego dnia? Duzo czasu i miejsca nie zajmuje a pamiatka bylaby super:)

    OdpowiedzUsuń